liryczne powinności
poeci muszą nęcić i łechtać
własne próżnostki wywoływać
się do tablicy niczym dreszcze
jeżyć włoski na rękach dam
egzaltowanych podwieczorkiem
poetyckim: słowa, słowa, dupa, dupa,
liczą się jeszcze cycki maleńka
nie przełykaj wierszy bądź przekorna
czas potrafi być zbawczy dla świadomostek
ty masz już minę, ona może
rozbrajać kosteczka po kosteczce
młoteczek, kowadełko i w pył
odczekaj jeszcze trochę,
nie pali się kiedy się puszcza
głoski jak oczka z dymem
(Source: nevver)