Andrzej Sosnowski: XIV
Żółta jest róża, którą pani dostaje dwa razy
I czarna sukienka, w której wychodzi na bal
Jednak trochę spóźniona? Są jeszcze inne obrazy
Które tutaj pominę bo hurt hurt detal detal
W witrynach magazynów i cicho strzela metal
Blaszek na bruku gdy ulicami przez życie
Wracam postawić sprawę lekko i niesamowicie
W zakątku jakiegoś parku i na salwy śmiechu
En trois: czerń i park o świcie
A wygra ten kto pierwszy nie złapie oddechu
[z tomu: Andrzej Sosnowski, Dożynki 1987-2003, Wrocław 2006, s.96]